2020

Ulica opustoszała. Na chodniku stały jeszcze butelki po wysyłanych w niebo fajerwerkach. Gdzieniegdzie słaby wiatr przesuwał kolorowe serpentyny i puste plastikowe kubki po napojach. Z daleka słychać było okrzyki i śpiewy ostatnich gości, którzy właśnie opuścili restaurację „Korona”. Zza zakrętu wyłoniły się światła nadjeżdżającej taksówki i przez moment oślepiły stojącego w witrynie młodego kelnera. Samochód zatrzymał się przed wejściem.

Dlaczego stoję za Hołownią

Na początku mój sceptycyzm był taki sam, jak wiele lat temu wobec Tymińskiego, a całkiem niedawno wobec Ogórek. Wyskoczył celebryta z TVN-u i będzie robił szoł na polityce. Sceptycyzm mieszał się z rozczarowaniem, bo znałam teksty SH z Tygodnika Powszechnego i przebijał z nich zrównoważony, trzeźwo myślący, acz krytyczny, obserwator rzeczywistości, który nawet Kościołowi Katolickiemu się nie kłania, choć pismo katolickie. I nagle pcha się do największego bagna, jakie się w tym kraju rozlewa i cuchnie coraz bardziej. Ale, że uczę się nie wykluczać, lecz zrozumieć to, co na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne, zaczęłam obserwować. I zmieniłam zdanie.

Zabawa trwa!

Deszcz krytyki spada na rządzących, bo robi się za mało testów. A ja zastanawiam się, jaką korzyść, poza bardziej rzetelną informacją, my jako społeczeństwo będziemy mieli z wykonywania większej ilości testów. Oczywistym jest, że rząd zaniża ilość zakażonych i ofiar śmiertelnych przez nie-wykonywanie większej ilości testów. Udaje w ten sposób, że kontroluje sytuację. Ale abstrahując od polityki…

It’s corona-time

Wyszłam na osiedlowy ryneczek po pieczywo. Piekarnia czynna od 7. Za 5 stoi już kilkuosobowa kolejka. Większość zachowuje bezpieczną odległość. Do czasu. W ciągu 5 minut przed zamkniętym sklepem kolejka przesuwa się o około metr do przodu. Odległość między osobami zmniejsza się z minuty na minutę. No bo ileż można zachowywać bezpieczny dystans! Babcia Halinka przysuwa się coraz bliżej młodego mężczyzny, który spogląda na nią niepewnie

Kompas vs impas

Wszyscy, którzy są blisko edukacji: nauczyciele, rodzice i uczniowie wiedzą, że kolejnej rewolucji polska szkoła nie zniesie. Odwrócenie zmiany systemowej, czyli powrót gimnazjów nie wchodzi w grę, tak jak wprowadzanie nowych koncepcji typu 4+4+4. PiS skutecznie zablokował na wiele lat tego typu procesy. Może to i dobrze, bo w gruncie rzeczy nie chodzi o to, w jakim systemie się uczy, ale o to, czego i jak.

Wspomnienie

Nie pamiętam, że nie było Teleranka. Nie pamiętam też czołgów na ulicach, ani żołnierzy. Twarz Jaruzelskiego ogłaszającego stan wojenny kojarzę z późniejszych, wielokrotnych telewizyjnych powtórzeń. Pamiętam jednak, że w jakimś momencie tego dnia dotarła do mnie ta informacja.