Wspomnienie

Nie pamiętam, że nie było Teleranka. Nie pamiętam też czołgów na ulicach, ani żołnierzy. Twarz Jaruzelskiego ogłaszającego stan wojenny kojarzę z późniejszych, wielokrotnych telewizyjnych powtórzeń. Pamiętam jednak, że w jakimś momencie tego dnia dotarła do mnie ta informacja.

Niepokoje

Sprawa Banasia pokazuje, że Jarosław Kaczyński dotąd beztrosko żonglujący urzędami państwowymi traci kontrolę nad wyhodowanymi na własnej piersi żmijami. Normalnie można by zatrzeć ręce z dziką satysfakcją. Jednak jeden z możliwych scenariuszy nie daje mi spokoju.

Dwa kościoły

Zobaczyłam ich kilka dni temu wracając z pracy. Stali u zbiegu Piotrkowskiej i Piłsudskiego. Stałam na przejściu dla pieszych po drugiej stronie skrzyżowania i nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie dobiegające przez megafon słowa: „Zdrowaś Mario, łaski pełna…” Grupa około 50 osób. Kilkoro trzymało dwa transparenty, jeden z napisem „Publiczny Różaniec przeciwko grzechowi aborcji”, drugi ze zdjęciem zakrwawionego, kilkucentymetrowego płodu…

O (nie)wielkich przywódcach – rozważania na 80. Rocznicę Września 1939

Jakiż to niezwykle przenikliwy plan mieli ci, którzy wywołali powstanie listopadowe? Wpaść do pałacu namiestnikowskiego i zaciukać Konstantego? Jupi! A przywódcy AD 1863? Składana po chałupach broń i kilka tajnych komórek, a jak się zaborca zorientował, to hajda! zróbmy powstanie w styczniu…