Na początku mój sceptycyzm był taki sam, jak wiele lat temu wobec Tymińskiego, a całkiem niedawno wobec Ogórek. Wyskoczył celebryta z TVN-u i będzie zbijał kapitał popularności na polityce. Sceptycyzm mieszał się z rozczarowaniem, bo znałam teksty SH z Tygodnika Powszechnego i przebijał z nich zrównoważony, trzeźwo myślący, acz krytyczny, obserwator rzeczywistości, który nawet kościołowi katolickiemu się nie kłania, choć pismo katolickie. I nagle pcha się do największego bagna, jakie się w tym kraju rozlewa i cuchnie coraz bardziej. Ale, że uczę się nie wykluczać, lecz zrozumieć to, co na pierwszy rzut oka wydaje się dziwne, zaczęłam obserwować. I zmieniłam zdanie. Dlatego, że…

Źródło: https://holownia2020.pl
  • Szymon Hołownia nie wyklucza. Mówi, że kiedy zostanie prezydentem będzie rozmawiał ze wszystkimi, również z PiSem. Tak wiem, to trochę przeraża, ale… Wszyscy, którzy ślinią się na myśl o wdeptaniu PiSu w ziemię zdają się zapominać o jednej rzeczy – za nimi stoi 5 milionów obywateli tego kraju. To często nasi krewni, sąsiedzi, znajomi z pracy. W momencie ewentualnej wygranej któregokolwiek z liberalnych czy lewicowych kandydatów/ugrupowań nie można nagle zacząć udawać, że ich nie ma. Trzeba z nimi rozmawiać, a co za tym idzie, z ludźmi, których wybrali i którym zaufali. Jeśli my, strona liberalna, nie będziemy zdolni do takiej rozmowy to nikt nie będzie. A potrafimy to robić. Potrafimy się dogadać nawet z diabłem i to bez ofiar (patrz: Okrągły Stół 1989). Szymon Hołownia daje nadzieję, że taka zmiana w debacie publicznej jest możliwa.
  • Szymon Hołownia ma najlepszy pomysł na edukację, jaki do tej pory widziałam w przestrzeni politycznej. Szczegóły są tutaj. Wspomnę tylko o jednej rzeczy: likwidacja kuratoriów oświaty, a w zamian powołanie centralnej Komisji Edukacji Narodowej „z rotacyjnym przewodnictwem powierzanym samorządowcom, nauczycielom i uczniom, powinna decydować o standardzie jakości i dostępności edukacji”. Taka KEN gwarantowałaby ciągłość realizowanej idei edukacyjnej, bez wywracania wszystkiego do góry nogami przez kolejne przychodzące rządy.
  • Szymon Hołownia chce świeckiego państwa. Mimo, że sam jest praktykującym katolikiem (mówi, że praktykuje częściej niż w niedzielę… wtf?!) zapowiada, że jeśli zostanie prezydentem nie będzie mszy inauguracyjnej, ani powołania kapelana prezydenckiego. Chce wyraźnego oddzielenia kościoła od państwa. Zależy mu na tym, właśnie jako katolikowi, bo jak twierdzi, będzie to dobre dla państwa i dla samego kościoła.
  • I dla pragmatyków, do których nie przemawiają idee i programy. Będę głosować na Hołownię, bo jestem prawie pewna, że Trzaskowski przegra z Dudą w II turze. Polaryzacja PO-PiS jest tak nasilona, że część wyborców SH, szczególnie tych lewicujących nie odda głosu na RT. Po prostu nie pójdą na wybory. Na pewno nie pójdą ci, którzy od wielu lat nie chodzili (z powodu duopolu), a teraz w I turze zwiążą swe nadzieje na „normalność” z bezpartyjnym kandydatem. Wśród wyborców SH jest też wielu dawnych wyborców PiS, którzy są rozczarowani ostatnią prezydenturą. Ci, albo nie zagłosują w ogóle, albo zagłosują przeciw Platformie.

O jakiegoś czasu rozumiem, że duopol, w którego kleszczach znajduję się od tak dawna, nie służy nikomu poza dwiema partiami: PiS i PO. To one z upodobaniem wmawiają mi, że poza nimi jest tylko czarna otchłań. I chodź nie do końca im wierzyłam, to głosowałam na „mniejsze zło”. Dla mnie była nim PO. Jednak jak spragniony wody wędrowiec rzuca się na każde źródło na pustyni, tak ja rzucałam się na wszystko, co w polskiej polityce pachniało świeżością, nową jakością i zmianą mentalną. Dlatego poparłam Nowoczesną. Rozczarowanie było bolesne, ale nie wstydzę się tej decyzji, bo moim pragnieniem nie jest ta czy inna partia u władzy. Moim pragnieniem jest merytoryczna praca rządzących nad jakością życia wszystkich obywateli, koncyliacyjne podejście do przeciwników politycznych i jak najszersze włączanie obywateli do rządzenia państwem (organizacje pozarządowe). Każda partia, ruch czy polityk, który da choć promyk nadziei na taką Polskę będzie miał mój głos. W tych wyborach jest to Szymon Hołownia, w którego programie i retoryce odnajduję szansę spełnienia wszystkich moich patriotycznych pragnień. Tak, jestem idealistką. Ale brak idealizmu to droga donikąd.

Stoję za Hołownią, bo MA program i osobowość, którymi może uzdrowić polską politykę.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *