Minęły dwa tygodnie od wyborów. Poczucie klęski związane z przewagą PiSu w sejmie łagodzi satysfakcja z mikro-przewagi opozycji w senacie. Otuchy dodaje też rekordowa frekwencja, która pozwala myśleć, że oto „naród się ruszył”. Niemniej obawy wciąż pozostają te same: zagrożenie dla wolnych mediów, dalsze czystki w sądownictwie, rozdawnictwo publicznych pieniędzy w obliczu nadchodzącego kryzysu. Po 13 października moje niepokoje nabrały jednak nieco innego charakteru.

#Niepokój 1. Do parlamentu dostało się 11 posłów Konfederacji Wolność i Niepodległość. To niedużo jak na 460 mandatów, ale fakt ten sprawia, że uparcie wraca do mnie pewna myśl. W 1928 roku NSDAP nie dostała się do Reichstagu zdobywając zaledwie 2,6% głosów (przełożyłoby się to na 12 mandatów), ale już 2 lata później otrzymała 107 mandatów, stanowiąc 1/5 wszystkich posłów. Oczywiście można się oburzać na to porównanie albo je bagatelizować. Pamiętajmy jednak, że partia Hitlera nie szła do wyborów głosząc plan 6-letniej wojny ze wszystkimi, ani niosąc Arbeit Macht Frei na sztandarach. Słóweczka nie piumknęli o likwidacji opozycji, usankcjonowaniu rasizmu ani wprowadzeniu dyktatury, choć takie były plany. Przeszli pewnym krokiem przez sito wyborcze roztaczając przed obywatelami wizję silnego państwa. Obiecywali chleb i pracę dla każdego, na co w dobie wielkiego kryzysu było szczególne zapotrzebowanie. Postulaty walki z korupcją, rewizji traktatu wersalskiego i powstania z kolan narodu niemieckiego wdeptanego w ziemię przez aliantów po I wojnie wywoływały bardzo potrzebne populistom emocje. Skutki tej kampanii bliższe i dalsze znamy. Przyjrzyjmy się zatem, co wyborcom AD 2019 zaproponowała Konfederacja:

1. Powszechna ulga podatkowa: PIT 0%, dobrowolny ZUS, paliwo 3 zł/l.

2. Szybkie i sprawiedliwe sądy: proces w 1 miesiąc.

3. Bon oświatowy i kulturalny: rodzice decydują o dzieciach, stop propagandzie LGBT.

4. Bezpieczeństwo narodowe: silna polska armia, stanowcza i niezależna polityka zagraniczna,bezpieczeństwo energetyczne, odpowiedzialna polityka migracyjna.

5. Zdrowe życie: obrona życia, czyste powietrze i woda, ochrona lasów.

6. Pakiet Polskiego Przedsiębiorcy: zestaw rozwiązań, które znacznie ułatwią prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce.

Jakie wrażenia? Można mieć zastrzeżenia co do „propagandy LGBT”, domyślamy się co kryją określenia „obrona życia” i „odpowiedzialna polityka migracyjna”, ale cała reszta? Trudno się nie zgodzić. Tymczasem w programie Ruchu Narodowego (obecnie 5 mandatów) z 2016 r. czytamy m.in.:

„Państwo sprawnie zarządzane to takie, w którym istnieje jasno zdefiniowane centrum decyzyjne na najwyższym szczeblu. Władza wykonawcza powinna być skoncentrowana w jednym ośrodku tak, by działać skutecznie”

Po lewej: zaciśnięta pięść pewnego malarza przemawiającego na wiecu w Berlinie w 1933 roku. Po prawej: logo tegorocznego marszu niepodległości organizowanego przez środowiska narodowe. Tak mi się skojarzyło…

„Postulujemy przywrócenie kary śmierci jako maksymalnego wymiaru kary za: (…) zdradę stanu

„Przemysł zbrojeniowy powinien stać się priorytetową branżą programu reindustrializacji kraju”

„Zapewnienie Polakom lepszego dostępu do broni osobistej (…) jest najprostszym i niewymagającym żadnych nakładów budżetowych sposobem poprawy bezpieczeństwa narodowego.”

„Niezbędne jest podjęcie zdecydowanych kroków w celu ochrony naszych granic (…) rozważenie stworzenia fizycznych blokad na granicach (murów i płotów) i zaangażowanie w ochronę granic wojska, policji oraz jednostek obrony terytorialnej.”

„Ruch Narodowy, mając na względzie interes obywateli oraz ochronę tożsamości małżeństwa i autonomii rodziny, postuluje by wypowiedzieć konwencję CAHVIO (konwencja Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej – dop. I.M.)„

O szkole: „Karą ostateczną byłoby (…) przeniesienie do szkoły o podwyższonym rygorze dyscyplinarnym z internatem. W takiej szkole większość pracowników powinni stanowić wojskowi.”

„Unia forsuje projekty penalizujące tzw. „mowę nienawiści”, które są niczym innym, jak próbą zakneblowania zwolenników tradycyjnej obyczajowości i tożsamości narodowej.(…) Opuszczenie UE jawi się więc jako wyzwanie, niezbędne dla utrzymania narodowej i chrześcijańskiej tożsamości, a co za tym idzie – dla zapewnienia Polsce przyszłości.”

Ale kto by tam czytał programy partyjne…

#Niepokój 2. Sprawa Banasia pokazuje, że Jarosław Kaczyński dotąd beztrosko żonglujący urzędami państwowymi traci kontrolę nad wyhodowanymi na własnej piersi żmijami. Normalnie można by zatrzeć ręce z dziką satysfakcją. Jednak jeden z możliwych scenariuszy nie daje mi spokoju. Wyobraźmy sobie, że PiS zacznie ponosić porażki w postaci kompromitacji naczelnych polityków (jak w przypadku Banasia). Tak wiem, elektorat dotychczas był wyrozumiały. Nie zaszkodziły nagrody Szydło, „srebrne wieże”, ani loty Kuchcińskiego. Ale… Jeśli nadchodzący kryzys ekonomiczny (podobno Niemcy już się okopują) zmusi rządzących do ograniczenia benefitów socjalnych i podwyższenia podatków to czy pisowskiemu elektoratowi wystarczy wyrozumiałości? A jeśli nie wystarczy, to w którą stronę zwróci się katolicko-narodowa sympatia dotychczasowych wyborców PiS? Nie przypuszczam, że w kierunku naszej patchworkowej opozycji. Jeśli rządzący nie dźwigną ekonomicznych skutków swojej polityki, to kto odpowie na potrzeby sfrustrowanych obywateli? Najbardziej wiarygodni zdają się ci, którzy nie mieli jeszcze okazji się skompromitować. Mając nóż na gardle, tym jesteśmy skłonni zaufać najprędzej.

#Niepokój 3. Zbieżność postulatów Ruchu Narodowego z zachowaniami i postawami obozu rządzącego nasunęła mi pewną tezę, którą bez oporu można włożyć pomiędzy teorie spiskowe. Ale… Wzmocnienie Konfederacji mogło być efektem cichego porozumienia z PiS. Stała się tłem, na którym partia Kaczyńskiego miała uchodzić za bardziej liberalną i w ten sposób zdobyć zaufanie wyborców wahających się. Efektowny konflikt wywołany dyskryminacją Konfederacji przez TVP tuż przed wyborami wzmocnił wrażenie (pozornego) kontrastu pomiędzy tymi ugrupowaniami. Pozyskanie konserwatywno-liberalnego elektoratu mogło dać PiSowi większość zdolną do odrzucenia weta prezydenta i zmiany konstytucji, jeśli nie samodzielną to w aliansie z narodowcami. Teraz, kiedy wynik wyborów nie spełnił ich oczekiwań, politycy PiS mogą czuć zadowolenie z wzmocnienia sił narodowo-katolickich w sejmie i zyskania potencjalnego sojusznika w takich aspektach jak polityka migracyjna, blokowanie postulatów równościowych czy aborcja. Ale czy dostrzegają zagrożenia płynące z otwierania pełzającej dyktaturze kolejnych furtek prawnych? Dyktaturze, która w przyszłości wcale nie musi stać się udziałem dzisiejszych rządzących? Nie sądzę.

Logo Centrum Edukacyjnego Powiśle – kanału na YT związanego z Ruchem Narodowym. W tle jeden z dostojników niemieckich z okresu 1933-1945. Tak mi się skojarzyło…

#Niepokój 4. Posłuchałam wypowiedzi kilku polityków Konfederacji i muszę przyznać, że robią wrażenie. Nie chodzi o oszołoma Korwina-Mikke, który bicie piany uczynił treścią swojej politycznej egzystencji. Chodzi o posłów Winnickiego, Bosaka, Wilka. Gładcy w wyglądzie i wymowie, aż miło popatrzeć i posłuchać. Elokwencji i opanowaniu, przy często zacietrzewionych politykach partii rządzącej i opozycji, trudno się oprzeć. Treść nad wyraz przystępna i logiczna – w wielu momentach nie mogę nie przyznać racji. Ja! Posiadająca świadomość, wiedzę historyczną i jako-takie rozeznanie polityczne walczę, aby nie dać się nabrać, zamydlić sobie oczu, nie zapomnieć, co kryje się za tą treścią i co jest w niej przemilczane. Czy sfrustrowani i rozczarowani byli-wyborcy PiSu będą podejmować tę walkę?

Wiem, że powyższa wizja jest przesiąknięta czarnowidztwem. Ale… Może inaczej potoczyłaby się historia, gdyby przed 1939 rokiem Europa była mniej optymistyczna.

Źródła ilustracji: W. L. Shirer, Powstanie i upadek Trzeciej Rzeszy. Historia hitlerowskich Niemiec, Kraków 1995; https://www.youtube.com/user/CEPowisle; https://marszniepodleglosci.pl/grafiki/

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *